Dzisiaj jest: 21.7.2019, imieniny: Danieli, Wawrzyńca, Wiktora

"W bokserkach na wystawnym raucie" - oko w oko z Billem Nighy, gwiazdą JA, FRANKENSTEIN

Dodano: 6 lat temu Czytane: 2207

Mówi się, że nawet po bułki chodzi w garniturze. W wolnych chwilach pisze książki, słucha Dylana i dogląda jednookiego kota – Ziggy’ego. JA, FRANKENSTEIN w kinach od 24 stycznia 2014.

"W bokserkach na wystawnym raucie" - oko w oko z Billem Nighy, gwiazdą JA, FRANKENSTEIN

O jego szyku i elegancji krążą legendy. Mówi się, że nawet po bułki chodzi w garniturze. W wolnych chwilach pisze książki, słucha Dylana i dogląda jednookiego kota – Ziggy’ego. Zawodowo zaś jest utalentowanym aktorem, zdobywcą Złotego Globu i wybitnym specjalistą od kreowania postaci „po złej stronie mocy”. Kolejną z nich Bill Nighy przedstawi widzom w filmie „Ja, Frankenstein” – najnowszej superprodukcji Stuarta Beattie, współtwórcy spektakularnego sukcesu „Piratów z Karaibów”.


Nie planował zostać aktorem. W wieku szesnastu lat widział się w roli pisarza. Zmienił zdanie pod wpływem… miłości. „Na dobrą sprawę nie wiedziałem, kim są aktorzy, dopóki nie zostałem jednym z nich. A wszystko przez dziewczynę, którą wtedy poznałem. Byłem zakochany i uległem jej namowom. Zakładam, że gdyby powiedziała – „zostań astronautą”, dzisiaj podbijałbym kosmos.” – śmieje się Nighy.
 
Czy żałuje swojej decyzji? „Czasami tak.” – oświadcza z rozbrajającą szczerością. Nie zmienia to faktu, że dziś jest jednym z najbardziej cenionych brytyjskich aktorów scenicznych i filmowych. Laureatem licznych nagród, w tym BAFTA i Złotego Globu, który z gracją potrafi odnaleźć się w każdym repertuarze. Miłośnicy komedii pamiętają go jako fałszującego kolędy rockmana z „To właśnie miłość”. Dla reszty jest gwiazdą „Piratów z Karaibów”, „Harry’ego Pottera” i „Underworld”, w których udział uczynił z Nighy’ego światowego eksperta w dziedzinie czarnych charakterów.
 
Skoro w konkurencji tej nie ma sobie równych, trudno się dziwić, że oferty zagrania tych „złych” stale lądują na jego biurku. Nie inaczej było w przypadku „Ja, Frankenstein”, którego scenariusz od razu przypadł aktorowi do gustu. „To bardzo dobry materiał, w którym nie brakuje epickiego rozmachu, wojny i romansu.” – opowiada aktor i nie kryje zadowolenia z tego, że w filmie Beattie’ego po raz kolejny znalazł się po „złej stronie mocy”. „Naberius jest na bardzo dobrej stopie z Szatanem, w dodatku to istota szlachetnie urodzona, książę i przywódca 666 innych demonów.” – wymienia Nighy. „Od tysięcy lat przemierza świat, poszukując sposobu, by pokonać swoich wrogów.”
 
Udział Nighy’ego był dla filmowców spełnieniem marzeń. „Wielokrotnie pracowaliśmy razem. Wspólnie zrealizowaliśmy serię „Underworld.” – mówi producent, Garry Lucchesi. „Zawsze byliśmy jego wielkimi fanami!”. „Bill był dla nas darem z niebios” – podkreśla reżyser, Stuart Beattie. „Trudno wyobrazić sobie kogokolwiek innego w tej roli. On pasuje do niej perfekcyjnie. Szczęśliwie scenariusz przypadł mu do gustu. Dzięki niemu postać Naberiusa ożyła.”
 
Jest jednak rzecz, która w najeżonych efektami produkcjach wciąż przychodzi aktorowi z wielkim trudem. Chodzi o sceny CGI, a konkretnie ujęcia typu „motion capture”. „Trudno zachować godność, kiedy wciskają cię z dziwaczny kostium z czujnikami i wpuszczają pomiędzy normalnie ubranych kolegów. Dla mnie to jak paradowanie w bokserkach na wystawnym raucie.” – skarży się aktor. „Już wolę oblepianie tonami silikonu jak w „Underworld.” – dodaje.
 
Trzeba mu jednak oddać sprawiedliwość. W końcu mowa o człowieku znanym z elegancji, którego życiowe kredo brzmi „Górny guzik zapięty czasami, dolny nigdy, a środkowy zawsze”. O aktorze, którym nawet po bułki na śniadanie wychodzi w szytym na miarę garniturze.


***
 
Zrealizowana w technologii IMAX superprodukcja w reżyserii Stuarta Beattie, współtwórcy światowego sukcesu „Piratów z Karaibów”, będąca ekranizacją graficznej noweli Kevina Grevioux – ojca wampirycznego uniwersum „Underworld”.
 
W tytułowe monstrum wcielił się nominowany do Złotego Globu Aaron Eckhart, niezapomniany Harvey Dent z „Mrocznego Rycerza”. W epickiej walce dobra ze złem towarzyszyć mu będą m.in. Yvonne Strahovski – gwiazda serialu „Dexter”, Miranda Otto – Eowina z „Władcy Pierścieni” Petera Jacksona, Jai Courtney – filmowy syn Bruce'a Willisa ze „Szklanej pułapki 5” oraz wybitny angielski aktor, laureat Złotego Globu – Bill Nighy (Davy Jones z „Piraci z Karaibów: Skrzynia umarlaka”).
Adam, potwór stworzony przez doktora Frankensteina, od ponad 200 lat żyje samotnie, kryjąc swoją tożsamość przed ludźmi. Obdarzony ogromną siłą i wytrzymałością, wytrenowany w sztukach walki, broni naszego gatunku przed zakusami istot rodem z najgorszych koszmarów. Nieoczekiwanie i wbrew swojej woli zostaje uwikłany w odwieczną wojnę pomiędzy dwoma klanami nieśmiertelnych – Demonów i Gargulców. Demony, pod wodzą potężnego księcia Naberiusa (Bill Nighy) - chcą posiąść sekret zmartwychwstania Adama i stworzyć armię podobnych mu żywych trupów, która doprowadzi do zagłady ludzkości.

To historia luźno oparta na „Frankensteinie” Mary Shelley, przeniesiona do uwspółcześnionej, alternatywnej rzeczywistości. Opowiada o walce dobra ze złem oraz potworze, starającym się odnaleźć duszę i własne miejsce w tym ponurym świecie. Potworze – dodajmy – świetnie wytrenowanym w filipińskiej sztuce walki kijami kali. By właściwie przygotować się do filmu, trenowałem ją codziennie przez  ponad pół roku.” – mówił Eckhart podczas konwentu Comic-Con w San Diego.

JA, FRANKENSTEIN - w kinach od 24 stycznia 2014

Gatunek: Fantasy, akcja
Produkcja: USA, 2013
Reżyseria: Stuart Beattie (seria „Piraci z Karaibów”, „30 dni mroku”, „Zakładnik”)
Scenariusz: Stuart Beattie i Kevin Grevioux (seria „Underworld”, „Faceci w czerni II”, „Od kołyski aż po grób”)
Obsada: Aaron Eckhart („Mroczny Rycerz”, „Dziennik zakrapiany rumem”, „Erin Brockovich”, „Dziękujemy za palenie”), Bill Nighy („Piraci z Karaibów: Skrzynia umarlaka”, „Underworld: Bunt Lykanów”, „To właśnie miłość”, „Walkiria”), Yvonne Strahovski („Dexter”, „Elita zabójców”, „Chuck”), Miranda Otto („Władca Pierścieni: Powrót króla”, „Co kryje prawda”, „Wojna światów”, „Cienka czerwona linia”), Socratis Otto („X-Men Geneza: Wolverine”, „Matrix Reaktywacja”, „Zaginiona”), Jai Courtney („Szklana pułapka 5”, „Jack Reacher: Jednym strzałem”)
 

 
Źródło: Kino Świat
Zapisz się do newslettera:
Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celach marketingu usług i produktów partnerów właściciela serwisów.