Kiedy budujemy dom na działce bez kanalizacji, a przepisy lub grunt nie pozwalają na oczyszczalnię, zostajemy z „klasyką gatunku” – szambem (zbiornikiem bezodpływowym). Tu pojawia się odwieczna wojna: tani beton czy drogi plastik?
Handlowcy betonowi krzyczą: „Plastik zgniecie ziemia!”. Handlowcy plastiku krzyczą: „Beton będzie pił wodę!”. A prawda? Prawda leży w geologii twojej działki. Jako instalator powiem wprost: źle dobrany zbiornik to albo pęknięta rura przyłączeniowa, albo rachunki za wywóz szamba, które zrujnują domowy budżet.
Który zbiornik wybrać na tereny podmokłe i gliniaste?
Na tereny z wysokim poziomem wód gruntowych zdecydowanie bezpieczniejszy jest zbiornik betonowy, ponieważ jego ogromna masa (kilka ton) przeciwdziała sile wyporu, zapobiegając „wyskoczeniu” zbiornika z ziemi.
Fizyka jest bezlitosna. Pusty zbiornik plastikowy o pojemności 10 m³ zakopany w nawodnionym gruncie zachowuje się jak piłka plażowa wciśnięta pod wodę. Woda gruntowa chce go wypchnąć do góry. Siła wyporu jest potężna. Znam przypadki, gdzie po ulewnych deszczach plastikowy zbiornik „wstał” z ziemi, zrywając całą kanalizację w domu.
Aby zamontować plastik na mokrym terenie, trzeba go kotwić do płyty betonowej lub obsypywać „chudziakiem” (suchym betonem). To generuje koszty, które często zrównują cenę inwestycji z ciężkim szambem betonowym. Beton waży swoje i siedzi w ziemi stabilnie bez dodatkowych zabiegów.
Czy szamba betonowe są w 100% szczelne?
Niestety, większość tanich zbiorników betonowych (szczególnie tych łączonych z dwóch części) z czasem traci szczelność na łączeniach, co skutkuje napływem wody gruntowej do środka i koniecznością wywozu „czystej wody”.
To jest największa wada betonu. Zbiornik monolityczny (odlewany w całości) jest szczelny. Ale problemem jest zazwyczaj płyta wierzchnia. Jest ona klejona do zbiornika na montażu – często na zwykłą piankę lub zaprawę bitumiczną. Po pierwszej zimie, gdy grunt pracuje, to połączenie pęka.
Efekt?
-
Woda gruntowa wlewa się do szamba. Zamiast wywozić ścieki raz w miesiącu, wzywasz szambiarkę co tydzień, bo szambo jest pełne deszczówki. Płacisz za wywóz wody.
-
Ścieki wypływają do gruntu. To grozi mandatem i smrodem na działce.
Jeśli decydujesz się na beton, patrz na jakość klejenia płyty. Jeśli zależy Ci na 100% szczelności (np. masz blisko studnię) – wybierz wysokiej jakości zbiornik plastikowy z polietylenu, który jest jednolitym odlewem.
Jakie są realne koszty montażu i logistyka?
Szambo betonowe jest tanie w zakupie (2000-3000 zł), ale wymaga ciężkiego dźwigu (HDS) i szerokiego wjazdu na działkę, podczas gdy szambo plastikowe jest droższe (5000-8000 zł), ale można je wnieść ręcznie w trudno dostępne miejsca.
To często decydujący czynnik przy starych domach lub zagospodarowanych ogrodach.
-
Beton: Samochód z HDS waży kilkanaście ton. Jeśli masz kostkę brukową, zniszczy ją. Jeśli masz wąską bramę, nie wjedzie. Dźwig ma ograniczony zasięg – musi podjechać bezpośrednio do wykopu.
-
Plastik: Zbiornik 2-3 m³ może przenieść czterech silnych facetów. Można go przenieść przez ogrodzenie, wąską furtkę czy między drzewami. Nie potrzebujesz ciężkiego sprzętu demolującego ogród.
Warto skonsultować możliwości dojazdu z firmą oferującą szambo, aby uniknąć sytuacji, w której kierowca przyjeżdża z betonowym kolosem i zawraca na pięcie, bo nie ma jak wjechać.
Zestawienie: Beton vs Plastik
Aby ułatwić decyzję, przygotowałem szybkie porównanie z perspektywy montera:
|
Cecha |
Zbiornik Betonowy |
Zbiornik Plastikowy (PE) |
|
Cena zakupu |
Niska |
Wysoka (2-3x drożej) |
|
Szczelność |
Średnia (ryzyko rozszczelnienia na płycie) |
Bardzo wysoka (monolit) |
|
Odporność na najazd |
Wysoka (można parkować autem przy płycie najazdowej) |
Niska (wymaga płyty odciążającej nad zbiornikiem) |
|
Waga |
Bardzo duża (kotwi się sam) |
Mała (wymaga kotwienia w wodzie) |
|
Montaż |
Wymagany ciężki sprzęt (HDS) |
Możliwy montaż ręczny / lekka koparka |
|
Trwałość chemiczna |
Beton koroduje od kwasów ściekowych |
Całkowicie odporny na chemię |
Podsumowanie
Wybór jest prosty: jeśli masz dużą działkę, łatwy dojazd i wysoki poziom wód gruntowych – bierz beton, ale dopilnuj uszczelnienia pokrywy. Jeśli masz małą działkę w głębi ogrodu, boisz się zrujnowania trawnika lub zależy Ci na absolutnej szczelności – zainwestuj w plastik. Pamiętaj tylko, że „szambo” to rozwiązanie tymczasowe lub ostateczne – eksploatacja zawsze będzie droższa niż w przypadku przydomowej oczyszczalni.
Artykuł napisany wraz z https://dometric.pl
Artykuł sponsorowany