​Wolfgang Amadeus Mozart - UPROWADZENIE Z SERAJU – Warszawska Opera Kameralna

Dodano: miesiąc temu
Redakcja poleca!

​Wolfgang Amadeus Mozart - UPROWADZENIE Z SERAJU – Warszawska Opera Kameralna. PREMIERA 20 KWIETNIA 2018 r. O operze wypowiada się dr Alicja Węgorzewska-Whiskerd, Danuta Bodzek i Piotr Iwicki.

Wolfgang Amadeus Mozart - UPROWADZENIE  Z SERAJU – Opera Kameralna w Warszawie

 
LibrettoGottlieb Stephanie der Jüngere
na podstawie sztuki Christopha Friedricha Bretznera  Belmont i Konstancja
Opera w trzech aktach / Opera in three acts
Oryginalna niemiecka wersja językowa z dialogami w języku polskim
DYRYGENT / CONDUCTOR - Marcin Sompoliński
INSCENIZACJA I REŻYSERIA / DIRECTING AND STAGING -  Jurij Aleksandrow
SCENOGRAFIA, KOSTIUMY I ŚWIATŁA / SCENOGRAPHY, COSTUMES AND LIGHTS - Paweł Dobrzycki
CHOREOGRAFIA / CHOREOGRAPHY - Natalia Madejczyk

Uprowadzenie z Seraju - Warszawska Opera Kameralna

OBSADA / SOLOISTS:
Konstanze – Aleksandra Bubicz-Mojsa, Sylwia Krzysiek, Joanna Moskowicz
Belmonte – Aleksander Kunach, Daniel Oleksy, Jacek Szponarski
Pedrillo – Bartosz Nowak, Tomasz Tracz, July Zuma
Blonde – Paulina Horajska, Nicola Said, Aleksandra Żakiewicz
Osmin – Dariusz Górski, Sebastian Marszałowicz, Robert Ulatowski
Selim – Piotr Pieron
MIMOWIE / MIMES: Mariusz Karpiński, Andrzej Kwiatkowski
TANCERKA / DANCER - Klaudia Walasz
ZESPÓŁ WOKALNY WARSZAWSKIEJ OPERY KAMERALNEJ
KIEROWNIK ZESPOŁU/ CHORUS MASTER Krzysztof Kusiel-Moroz
ZESPÓŁ INSTRUMENTÓW DAWNYCH WARSZAWSKIEJ OPERY KAMERALNEJ
PREMIERA / PREMIERE: 20 KWIETNIA / APRIL 2018
 
Wolfgang Amadeus Mozart - UPROWADZENIE Z SERAJU
Premiera,  nowe  dzieło  bądź  nowa  jego  inscenizacja,  to  w  kalendarzu  każdego  teatru operowego wielkie święto. Takim dla nas, zespołu Warszawskiej Opery Kameralnej, jest prezentowana nowa wersja Uprowadzenia z seraju. Cieszę się, że do jej powstania przyczyniły się tak znakomite postacie, jak: Jurij Aleksandrow, wybitny reżyser, dyrektor i założyciel Opery Kameralnej w Sankt-Petersburgu, którego obecność staje się gwarancją nowego odczytania mozartowskiego dzieła, jednak z należytym szacunkiem wynikającym z nieprzeciętnej wiedzy i doświadczenia. Scenografia Pawła Dobrzyckiego wraz z choreografią Natalii Madejczyk, stają się godnym dopełnieniem tej muzyki. Cieszę się, że mozartowskie frazy zabrzmią w sposób najbliższy oryginałowi, za sprawą znakomitych śpiewaków oraz Zespołu  Instrumentów  Dawnych  Musicae  Antiquae  Collegium  Varsoviense  pod  batutą Marcina  Sompolińskiego.  Filarem  fabuły  mozartowskiego  dzieła  są  różnice  kulturowe i mentalne głównych bohaterów, u ich źródeł leży ciągle aktualny kontrast między kulturą chrześcijańską a islamem. Jednak Mozart ukazał tutaj wspólne wartości, niezmienne bez względu na krąg kulturowy czy religię: męstwo, miłość, uczciwość, lojalność i szacunek stojący ponad animozjami. Niech przesłanie Mozarta trwa.
dr Alicja Węgorzewska-Whiskerd
Dyrektor Artystyczny
Warszawskiej Opery Kameralnej
 
Dokładnie  235  lat,  tyle  czasu  upłynęło  od  pierwszego  wystawienia  Uprowadzenia z  seraju  Wolfganga  Amadeusza  Mozarta  w  Warszawie.  Zaliczana  do  grona  pięciu najważniejszych oper Salzburskiego Mistrza opera, obok Wesela Figara, Czarodziejskiego fletu,  Così  fan  tutte  i  Don  Giovanniego,  stanowi  nie  tylko  kanon  klasycznej  opery,  ale również wpisuje się w najważniejsze dziedzictwo kultury muzycznej Starego Kontynentu.
Mam nadzieję, że obecna wersja mozartowskiego arcydzieła, wystawiana w Warszawskiej Operze  Kameralnej  w  trzecią  dekadę  po  pierwszej  premierze  Uprowadzenia  z  seraju  na naszej  scenie,  wpisze  się  w  Państwa  gusta  i  będzie  gościć  na  naszym  operowym  afiszu przez kolejne dziesięciolecia.
Danuta Bodzek
p.o. Dyrektora
Warszawskiej Opery Kameralnej
 
Nut tyle, ile trzeba
„ Powiedziałbym, że w operze poezja musi być całkowicie posłuszną córką muzyki” – pisał 13 października 1781 roku Wolfgang Amadeusz Mozart w liście do ojca, Leopolda. Wówczas intensywnie pracował nad swym nowym dziełem – Uprowadzeniem z seraju, na podstawie libretta dostarczonego mu przez urodzonego we Wrocławiu poetę, Gottlieba Stephanie, jednego z ojców singspielu.
„Dlaczego włoskie komiczne opery są popularne wszędzie, pomimo nieszczęśliwych librett?” – pytał w liście kompozytor, zrazu samemu udzielając odpowiedzi. „Ponieważ w nich muzyka króluje, a kiedy się jej słucha, wszystko inne zostaje zapomniane. Opera jest skazana na sukces, gdy fabuła jest dobrze opracowana, słowa są podporządkowane wyłącznie muzyce, a nie upychane między nutami tu i tam, w taki sposób, by pasowały do jakiegoś nieszczęśliwego rymowania. Najszczęśliwiej dzieje się, gdy dobry kompozytor, który ma warsztat i jest wystarczająco przekonywujący w sugestiach, spotyka zdolnego poetę.  Ot,  takiego  prawdziwego  feniksa.  Efekt  jest  taki,  że  w  tym  przypadku  nie  należy  się  obawiać o brawa,  nawet  ignorantów”  –  twierdził  Mozart.  Znamienne  jest  tutaj  użycie  słowa  feniks,  którego Salzburski Mistrz używał, kiedy chciał podkreślić wyjątkowość zjawiska, jakiegoś szczególnego talentu, bądź wykazać ulotność chwili. Nomen omen, zwrot ten wspaniale opisuje całe dzieło Uprowadzenia z seraju, bowiem już u zarania obok walorów artystycznych, miało również lekki narodowy podtekst.

Otóż zgodnie z wolą cesarza Józefa II Habsburskiego, wielkiego orędownika singspielu jako narodowej formy  artystycznego  wyrazu,  swoistej  opozycji  do  włoskiej  opery  buffa,  miano  wystawiać  dzieła w  języku  niemieckim.  I  jak  to  często  bywa,  po  kilka  latach  poczynań  nie  zwieńczonych  sukcesami, których fundamentem był dobór złych kapelmistrzów, sam cesarz postanowił zwrócić się do Mozarta i poety Gottlieba Stephanie o stworzenie dzieła, które wpisze się w jego ideę wypracowania niemieckiej odpowiedzi na wszechobecną włoską operę buffa.

Powszechnie  znany  był  fakt,  że  zarówno  Mozart,  jak  i  Józef  Haydn,  zaciekawieni  popularnością dzieł tandemu Christian Feliks Weisse (poeta) i Johann Adam Hiller (kompozytor, pierwszy kapelmistrz lipskiego Gewandhausu), czyli protoplastów singspielu, idąc również tropem kolejnych kompozytorów: Christiana  Gottloba  Neefe  (nauczyciel  Beethovena),  Johanna  Antona  André  (kompozytor,  późniejszy właściciel ponad 270 rękopisów Mozarta) i Johanna Friedricha Reichardta (kompozytor, filozof, teoretyk prawa,  uczeń  Immauela  Kanta),  którzy  eksperymentowali  z  tą  formą,  mając  świadomość  znacznie łatwiejszego dotarcia dzieł z niemieckim tekstem do melomanów, poszli tym tropem. To ułatwiło wybór cesarzowi. I jak się okazało, efektem jego niechęci do rozpychającej się łokciami włoszczyzny okazało się Uprowadzenie z seraju. Tematycznie nie pozostało głuche na panującą wówczas modę na wszystko, co orientalne, co kojarzone było z Imperium Otomańskim. Stragany Wiednia i Berlina pełne były wówczas kolorowych tkanin, przypraw, bakalii, a wszystko, co kojarzyło się z odległą krainą, w dodatku w otoczce odmienności  religijnej  i  kulturowej  tej  krainy,  budowało  ciekawość.  W  Uprowadzeniu  z  seraju  widz dostał wszystko, z czym ta tematyka się kojarzyła. Postacie zostały wręcz przerysowane, jak choćby Basza Selim – groźny, despotyczny władca, czy libertyn Osmin – lekkoduch nadzorujący jego harem. Również muzyka wzorowana na kapelach janczarskich dochodzi do głosu w swej zachodniej adaptacji na klasyczną orkiestrę, wzbogacona o charakterystyczne instrumenty perkusyjne.

Pierwotnie  Uprowadzenie  z  seraju  planowane  było  jako  opera,  której  premiera  miała  uświetnić wizytę  księcia  Pawła  I  Romanowa,  późniejszego  cara  Rosji  w  Wiedniu.  Było  jednak  zbyt  mało  czasu i  ostatecznie  Romanowa  podjęto  jedną  z  oper  Christopha  Willibalda  Glucka,  dając  Mozartowi  więcej czasu na dokończenie dzieła. Jak wiadomo, opłaciło się. Kompozytor długo układał jego ostateczną formę, przestawiając  ansamble,  arie;  co  więcej  fakt,  że  Gottlieba  Stephanie  był  postacią  rozchwytywaną,  nie ułatwiało mu życia. „On jest zapracowany, wszyscy chcą z nim coś robić, ale na Boga, on wybrał mnie i szczęśliwie wszystko robi tak, jak ja od niego oczekuję. Czego chcieć więcej?” – pisał wówczas Mozart.

W liście z dnia 26 września kompozytor pisze do ojca: „Pierwszy akt został ukończony ponad trzy tygodnie temu, podobnie jak jedna aria w akcie II i pijacki duet Vivat Bacchus z tego aktu. Ale nie mogę komponować więcej, bo cała historia jest zmieniana – i, prawdę mówiąc, na moją własną prośbę. Na początku III aktu jest uroczy kwintet, a raczej finał, ale wolałbym go mieć pod koniec II aktu. Aby było to wykonalne, trzeba dokonać wielkich zmian, w rzeczywistości muszę wprowadzić zupełnie nowy wątek, i przedstawiłem to Stephanie, a on po szyję jest zajęty czymś innym. Muszę się uzbroić w cierpliwość.”

Sukces premiery (16 lipca 1782 w Burgtheater w Wiedniu) był tak wielki, że zaprocentował specjalnym zaproszeniem Mozarta na salony siedziby cesarza – Hofburgu. To tam padły chętnie przywoływane słowa monarchy,  w  sposób  osobliwy  recenzujące  dzieło:  „Zbyt  piękne  to  dla  naszych  uszu,  drogi  Mozarcie.

I strasznie dużo nut!” Na co kompozytor miał odpowiedzieć: „Akurat tyle nut, ile trzeba”.

Najlepszą  recenzją  tego,  co  się  wydarzyło,  są  słowa  samego  Johanna  Wolfganga  von  Goethego: „Wszystkie nasze wysiłki zmierzające do ograniczenia się do tego, co proste i niewydumane, poszły na marne, gdy pojawił się Mozart. Uprowadzenie z seraju podbiło wszystko, a nasze starania w tym, abyśmy napisali utwór teatralny tak doskonały, jak jego, próżne”.
Choć singspiel w twórczości Mozarta gościł już za sprawą Bastiene i Bastienne (1768), Zaidy (1780), to jednak Uprowadzenie z seraju uznaje się za pierwsze wielkie dzieło w tej formule, a wraz z Czarodziejskim fletem (1791) za kanon gatunku. I to właśnie Uprowadzenie z seraju było najczęściej wystawianym dziełem scenicznym za życia kompozytora.
Piotr Iwicki
 
INFORMACJA / REZERWACJA BILETÓW
od poniedziałku do piątku w godz. 9.00 – 15.00
tel. 48 22 625 75 10
zamowienia@operakameralna.home.pl, tickets@operakameralna.pl

KASA TEATRU / SPRZEDAŻ BILETÓW
00-145 Warszawa, al. Solidarności 76b,
kasa czynna od poniedziałku do piątku w godzinach 11.00 - 19.00
oraz w dniu spektaklu w soboty i niedziele od godziny 16.00.
Przedsprzedaż biletów do godz. 18.00. tel. 48 22 831 22 40
 
Źródło: Opera Kameralna w Warszawie