Malarstwo pikselowe - Ryszard Lech w Qadrat Art Gallery

Dodano: 4 lata temu

Relacje z wernisażu wystawy oraz wypowiedź brata artysty - Medard Lech

Wystawa Ryszarda Lecha -prekursora malarstwa pikselowego w Qadrat Art Gallery, w Warszawie trwa od 7.11 do 10.12.2013r 
 

Ryszard Lech - malarstwo pikselowe w Qadrat Art Gallery

 

Fotorelacja z wernisażu


Pikselowy świat Ryszarda Lecha

Właściwie w ogóle nie myślałem o tym by pisać o Pikselowym Świecie Ryszarda Lecha ani o wystawie jego dzieł właśnie w Dniu Wszystkich Świętych, ale po dłuższym zastanowieniu doszedłem do wniosku, że to jest świetny moment, przecież prawie przed chwilą odbyło się uroczyste zamknięcie wystawy malarstwa mojego brata; Ryszarda Lecha. Wystawa trwała od 15 września do 27 października 2013 roku. Zorganizowało ją Muzeum Narodowe w Gdańsku, w Pałacu Opatów, zlokalizowanym w starym Parku Oliwskim. To była wspaniała Wystawa, we wspaniałym miejscu i w specjalnym okresie roku. Park w Oliwie, o tej porze przyciąga wszystkimi kolorami i zapachami opadających liści. Prawie tuż za ogrodzeniem Parku mieści się jeden z najstarszych cmentarzy gdańskich, niemal wszyscy odwiedzający ten Cmentarz ocierają się o wspaniałe widoki i klimat Parku Oliwskiego, Pałacu Opatów i Katedry Oliwskiej. Pałac Opatów, sam w sobie ma tak wspaniałe wnętrza, że dopiero tam, w pełnej krasie można było oglądać dzieła Ryszarda. Jego obrazy wymagają przestrzeni i światła, one „muszą oddychać”, i oddychały!

Nie sposób pisać o Wystawie, nie wspominając o twórcy wystawianych dzieł. Ryszard Lech (urodzony na Wileńszczyźnie w roku 1927) to skromy człowiek nie szukający taniego poklasku. Tak się właśnie zdarzyło, że zarówno we wczesnej młodości, w czasie okupacji (jako uczeń tajnych kompletów na Bielanach i członek Szarych Szeregów) skutecznie trudził się nad „tworzeniem” podrabianych dokumentów, czasami ratującymi życia, a czasami ułatwiającymi działalność podziemną. Potem trudził się jako student Akademii sztuk Pięknych w Warszawie i wreszcie jako malarz poszukujący swojej drogi artystycznej. Ostatecznie, po okresie fascynacji rysunkiem, akwarelą, litografią, drzewo- i linorytnictwem, skupił się na malarstwie i wypracował swój własny styl, nazwany współcześnie malarstwem pikselowym. Jego dzieła znajdują się w wielu muzeach, w renomowanych galeriach oraz w zbiorach prywatnych. Prawie nikt z oglądających obrazy nie zdaje sobie sprawy z tego, że Ryszard nad każdym swoim dziełem spędzał czasami po kilkaset godzin aby doprowadzić wszystkie kolory i linie do ostatecznego porządku. Sam o sobie mówił, że nie jest artystą malarzem ale katorżnikiem. Ale właśnie dzięki tej „katorżniczej pracy” został malarzem rozpoznawalnym nie tylko w Polsce ale i na świecie. Jego prace porównuje się z obrazami Buffeta i Pollocka, co oczywiście na razie nie znaczy, by osiągały one podobne ceny!



Trudno jest pisać o obrazach, bo przecież nie są one przeznaczone do opisywania, ale do oglądania (większość z prac można oglądać w galerii internetowej; www.ryszardlech.pl). Ale czytelników może zainteresować fragment recenzji krytyka sztuki doktor Iwony Mikołajczyk; prace Ryszarda Lecha, to „zgeometryzowane obrazy przyrody, które wydają się oddalone od istoty samej natury, w której nie ma kątów i linii prostych, przylegają jednak do procesów percepcyjnych, w wyniku których sensualnie, dotykiem i wzrokiem, odbierane formy są sprowadzone w umyśle do kształtów najprostszych, odnajdywanych w przestrzeniach urbanizacyjnych, stanowiących najbliższe środowisko człowieka XXI wieku”.  

Tak się złożyło, że oliwski „pikselowy świat” Ryszarda Lecha splótł się z innym Lechem, z Lechem Wałęsą. Nasz były Prezydent, w trakcie trwania Wystawy, obchodził 70-tą rocznicę swoich urodzin właśnie w Pałacu Opatów w Gdańsku Oliwie. Była to więc wspaniała okazja do tego bym wypełnił ostatnią wolę brata, który prosił mnie aby jeden z jego obrazów koniecznie trafił w dobre ręce jakiejś osoby, dzięki której Polska odzyskała niepodległość. Czyż mogły to być lepsze ręce?! Obraz ten miałem wręczyć Prezydentowi Wałęsie w czasie uroczystego zakończenia Wystawy, ale akurat tego dnia Pan Prezydent musiał się zgłosić na badania lekarskie, ale na Sali był jego bliski współpracownik, Pan Bogdan Lis. Samo wręczenie Prezydentowi obrazu pt „Strajk” (namalowanego w roku 1981) nastąpi w ciągu kilku następnych tygodni.

Kiedy oglądam dzieła brata, to coraz częściej nie myślę o nim jako o zmarłym, (Ryszard zmarł w roku 2005 i jest pochowany na Cmentarzu w Kroczewie koło Zakroczymia) bo on żyje w swoich obrazach (z którymi zresztą, za życia bardzo niechętnie się rozstawał), a więc non omnia mortis. A taka myśl na pewno nie przyszła by mi do głowy, gdybym pisał ten tekst nie w dniu Święta Zmarłych. 

 
Autor: Medard Lech (brat  artysty)


      Relacja Art Imperium:  
Wiadomości z tej kategorii