Dzisiaj jest: 14.8.2018, imieniny: Alfreda, Maksymiliana, Selmy

Poetycko – networkingowy finał VIII Polish Art Festival Limerick 2014

Dodano: 4 lata temu Czytane: 2687 Autor:

W finale tegorocznego PAF czeka nas wieczór specjalny – „Polish Women Network”, który odbędzie się 2 października w Pastoral Center, przy Denmark Street (Limerick, Irlandia). Od godziny 18:00...

Poetycko – networkingowy finał VIII Polish Art Festival Limerick 2014

Poetycko – networkingowy finał VIII Polish Art Festival Limerick 2014


Bez zapału, światła artystycznego szaleństwa i pasji tworzenia Natalii Czarneckiej – Dilling, Magdaleny Sudoł i niezmordowanej Justyny Cwojdzińskiej trudno wyobrazić sobie istnienie i trwanie na kulturalnej mapie Irlandii i świata całego Polish Art Festival. Pierwiastek kobiecy był siłą sprawczą wykreowania tej renomowanej już imprezy. Nic więc dziwnego, że (wreszcie) dyrektor artystyczna festiwalu Justyna Cwojdzińska ósmą edycję opatrzyła tytułem „Celtic – Slavic Vision of Woman” / „Celtycko – Słowiańska wizja Kobiety”. I zaprawdę powiadam (i piszę) Wam Czytelnicy, iż wszystko Kobietom zostało podporządkowane festiwalowo, także główna wystawa malarska stanowiąca oś czasową wydarzenia.
 

W finale tegorocznego PAF czeka nas wieczór specjalny – „Polish Women Network”, który odbędzie się 2 października w Pastoral Center, przy Denmark Street (Limerick, Irlandia). Od godziny 18:00 radość, piękno i kobieca gracja dopełniać będzie dobrą networkingową energię i niezwykłe poetyckie metafory i refleksje:
- Kochane Kobiety, ten wieczór jest dla Was poświęcony i o Was też będzie – zachęcała Justyna Cwojdzińska w programie Polska Tygodniówka radia NEAR FM.  

Polish Arts Festival - Limerick

Jedną z głównych postaci wieczoru „Polish Women Network” będzie Gaye Moore, która otworzy ten niezwykły wieczór.  
- PWN otworzy dla nas wyjątkowa postać - Gaye Moore: The Potentialist, która zainspiruje nas swoją energią i pokaże jak kreować radość w swoim życiu – dopowiada dyrektor artystyczna festiwalu. - PWN to platforma dla kobiet i o kobietach, to miejsce spoktać pokoleń.
Justyna Cwojdzińska nie ukrywa, że pragnie wspólnie stworzyć siatkę kobiet, które będę się nawzajem inspirowały. Każde spotkanie będzie doskonałą okazją do wymiany poglądów, inspiracji (także artystycznych), drogą ku spełnianiu pragnień i marzeń, wreszcie platformą dla ekspertyz i poszerzania wiedzy. Cel jasny i czytelny:
Pragniemy być wsparciem i kreatywna platformą i wszyskim tym czym kobieta jest dla drugiej kobiety.
 

Poetycko z muzyką w tle

Festiwal tego dnia nawiedzą wyjątkowe kobiety z Dublina, które bedę się dzielić sobą, czyli refleksją i słowem zaklętym w metaforach. Podczas festiwalowego wieczoru zaprezentują się  Justyna Kosmulska i Sylwia Malinowska, a wszystko to odbędzie się przy dźwiękach czarodziejskiej muzyki lidera Supertonic Orchestra Przemysława Łozowskiego oraz moją osobą jako „zapowiadacza”.
 

Justyna Kosmulska

Justyna KosmuskaPierwsza z naszych poetek – Justyna Kosmulska, czytać książki zaczęła już w wieku 4 lat. Pierwszy wiersz powstał rok później. Śpiewa od urodzenia. Ukończyła polonistykę na Uniwersytecie Warszawskim, specjalizacja: animacja kultury. Justyna Kosmulska jest autorką tomu „List do Latynosa” (2000 r.) wydanego jeszcze pod panieńskim nazwiskiem Justyna Grabska. W Irlandii mieszka od siedmiu lat i codziennie coraz bardziej się tym raduje. Spotyka się z innymi poetami z grupy „Poetry In The Park”. Pisze po polsku i po angielsku, a czasem symultanicznie, w obu językach na raz. Uczy teatru i gry na instrumentach w polskiej szkole SEN w Dublinie. W listopadzie wystąpiła z zespołem w Liberty Hall w Dublinie z repertuarem autorskich piosenek, akompaniując sobie na harfie. Cóż, bycie w Irlandii zobowiązuje. W swojej poezji penetruje rzeczy małe, zdarzenia codzienne, które w jej ujęciu metafor urastają do rangi rzeczy małych – Nie – zwykłych. Znakomity warsztat i oczytanie, ale i zgłębienie refleksyjne świata i stanów natury ducha, i owo ukochanie rzeczy małych „jak mrówka” stawia ją w rzędzie twórczyń niezwykłych. Odnajduję w niej kontaminację refleksji poetyckich Wisławy Szymborskiej przetykanych melancholijną ornamentyką twórczości Haliny Poświatowskiej. 
 

Justyna Kosmulska: Kapadocja, Czerwiec 2013

 
Czym jest podróż? Nie-trwaniem....
Zboczeniem z wyznaczonej, codziennej ścieżki,
Wydeptanej z mozołem, dobrze znanej, na pamięć.
 
Zgubieniem kurtki i nawet długopisu
Zapatrzeniem na obce twarze, miejsca, skały,
Zwaliste budowle, pokręcone drogi.
 
Zadawaniem pytań ciągle, czy mogę.
Próbowaniem jedzenia, ryzykowaniem zdrowia.
Zostawianiem śladu stóp na piasku.
 
Zrywaniem najmniejszego figowego liścia.
Dotykaniem chłodnych gładzi kafelków
W gorący dzień, wśród róż, przy fontannie.
 
Było, minęło. Na zdjęciu. Na upchnięciu w pralce
Wszystkich znoszonych ubrań, przesiąkniętych kurzem,
Zapachem, dźwiękiem szumiących morw.
 
A jednak wracam odmieniona.
Nie jestem już w tej samej rzece,
Choć odwiedziłam Efez.
 

Sylwia Malinowska

 
Sylwia MalinowskaZ radością prezentuję także na festiwalowej scenie Sylwię Malinowską, którego debiutu poetyckiego wielu wypatruje z utęsknieniem a stanie się to za chwil kilka.

- Urodziłam sie w mnogości mistycyzmu nierealnego świata w mojej celi, abstrakcyjnej krystalicznej formie, w zakrzywionej rzeczywistości – Sylwia Malinowska w zwięzłym biogramie pisze o sobie. – Nasiąkając emocjami i przemieniając swoje życie i swoje niespokojne uczucia w słowa . Oscylując miedzy dobrem a złem , melancholią a żałobą, milością a zatraceniem przysłuchując się światu , w którym nikt nie woła – pisze o sobie Sylwia Malinowska, ze sznytem tajemnicy i odczuwania bólu świata.

Sylwia Malinowska jest także współautorką „Wieczorów czytania Poezji i Litaratury” cyklicznie organizowanych w artystycznej kawiarni „Paris wine Bar” innej poetki Sofii Moniki Swatek. Za dwa tygodnie dublińską grupę poetycko – muzycznę „In – Spire – In – Spiracje” reprezentować będzie podczas Festiwalu Poezji Słowiańskiej w Londynie organizowanego przez Aleksego Wróbla i grupę „KaMPe”. Jest dla mnie poetyckim objawieniem, Trzecią Damą do dwójki wielkich poprzedniczek Sylwii Plath i Emily Dickinson, twórczyni słynnego już zawołania „Tell all the Truth but tell it slant”. Sylwia Malinowska w swojej poezji poszukuje zasadniczej wersji pawdy, odartej ze złudzeń, ale obficie podlewanej wewnętrzną siłą pragnień, tych „niezmiennych jak potoczystość dni i nocy”.
 

Sylwia Malinowska: 30.


W nabrzmiałych słowach
Ona
Gniła
W samotności niema nago stała
Na niczyjej ziemi
Oprawiona w ramy
W okręgu idealnym
W misterium czasu
W tekturowej trumience
Głowy szeptały
Nikt nie zapowiadał końca
Urodziła się naga
Nacisnęła klamkę
W lekko zarysowanym ciele
Weszła wzywana
Czekali
W czasie do nieskończoność
Przystąpiła do cięcia
Włosy posypały podłogę
W cieplej kuwecie
Znudzona lamentem
Szła nowym światem
Odchylona lekko stała się
Bogiem niespełnionym
W żadnym horyzoncie zacieśnionym
W wyższości poniżenia
W wolności, najczystszej postaci
Kwadratowej specyfice grania
W głodzie dotknięcie
Przezroczystej perspektywie istnienia
Była
Ona.
 
 
Tak oto melancholijnie i poetycko kończy się VIII Polish Art Festival.
 
Tekst: Tomasz Wybranowski
Foto: archiwum PAF, arch. Justyny Kosmulskiej, foto Sylwii Malinowskiej – Łukasz Czajkowski.
 
Zapisz się do newslettera:
Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celach marketingu usług i produktów partnerów właściciela serwisów.